Co zrobić, by atrakcyjnie sprzedać mieszkanie? | PolakBuduje.pl

Co zrobić, by atrakcyjnie sprzedać mieszkanie?

Niezależnie od tego, czy sprzedajemy tzw. mieszkanie po dziadkach, mieszkanie w stanie deweloperskim czy nasze stare lokum – w każdym przypadku musimy się dobrze postarać, by dokonać szybkiej i korzystnej dla nas transakcji. Mieszkanie, jak każda inna rzecz, to nic innego jak produkt, który musimy zaprezentować jak najbardziej atrakcyjnie. I wcale nie oznacza to inwestowania dużych sum pieniędzy. Podpowiem, jak podejść do tego z głową i bez stresu.

Teoretycznie najłatwiej sprzedać tak zwane mieszkanie z drugiej ręki. Osoby kupujące nie muszą ponosić praktycznie żadnych kosztów – wystarczy się wprowadzić i od razu mieszkać na sto procent. Z drugiej strony wielu ludziom zależy na tym, by urządzić swoje lokum zgodnie z oczekiwaniami – stąd coraz większe zainteresowania mieszkaniami w tzw. stanie deweloperskim, czyli do całkowitego urządzenia. To powód, dla którego mieszkania do generalnego remontu, warto przed sprzedażą odpowiednio przygotować, tak by kupujący nie miał poczucia, że wyrobi się z wszystkim dopiero za kilka, jeśli nie za kilkanaście miesięcy, tylko że do wymarzonego zamieszkania tuż, tuż…

Tak zwane mieszkanie po dziadkach

Mieszkania nadające się tylko i wyłącznie do generalnego remontu, przed sprzedażą najlepiej… wyremontować. Pytanie czy mamy na to czas, siłę, ochotę i fundusze. Jeśli jesteśmy w stanie się poświęcić dla bardziej atrakcyjnej sprzedaży, to świetnie, do dzieła. Zacznijmy od… określenia, jak wiele pomieszczeń powinno posiadać mieszkanie. Tak naprawdę im więcej tym lepiej. Czasem wystarczy przesunąć ścianę w łazience o 40 centymetrów, by z mieszkania dwupokojowego zrobić trzypokojowe. Dobry projektant wykona funkcjonalny projekt, który spełni nasze cele oraz cele przyszłych właścicieli. Projekt przyda się także przy sprzedaży mieszkania, gdy już doprowadzimy je do tzw. stanu deweloperskiego. Oprowadzając potencjalnych kupców możemy prezentować, gdzie mogłaby znaleźć się wyspa, fotel do wypoczynku itd.

A gdy mieszkanie trzeba sprzedać szybko…

…i nie tylko nie mamy czasu na wielkie remonty, ale też pieniędzy – zacznijmy od podstaw. A podstawą jest niewątpliwie… dokładne posprzątanie. Oczywista oczywistość? Pewnie tak, ale trzeba mieć na uwadze, że chodzi o naprawdę generalne porządki. Jeśli sami nie czujemy się na siłach – zatrudnijmy profesjonalną ekipę sprzątającą. Mieszkanie musi być czyste i musi w miarę dobrze pachnieć (polecam zainwestować w dobrej jakości odświeżacze, na czas prezentowania mieszkania potencjalnym nabywcom można pomyśleć o zatkaniu szmatami rur kanalizacyjnych). Myjemy wszystko dokładnie, także szafki (jeśli są) w środku – ktoś może je przecież otworzyć w trakcie oględzin. Okna z dwóch stron, parapety także, podłogi – największy must to do! Ktoś mógłby zapytać – ale po co sprzątać, skoro i tak przyszły nabywca musi wyremontować lokum? Chodzi o wrażenie podczas sprzedaży. Potencjalni właściciele nie mogą się zrazić, podczas oglądania mieszkania ich podświadomość będzie mocno pracować. Nie pozwólmy wywołać w nich złego wrażenia. Stare tapety, jeśli wyglądają naprawdę źle, można spróbować zedrzeć, choć nie jest to proste – trzeba zastosować wrzątek i profesjonalne środki w odpowiednich proporcjach. Gdy nie mamy wiedzy na ten temat – lepiej oddać to w ręce fachowca. Często warto również zdjąć parkiet (gdy jest np. zgnity). To spore ryzyko, bo może się okazać, że po zdarciu legary także będą w opłakanym stanie. Ściany bez tapety odświeżymy niskim nakładem pracy i pieniędzy. Po prostu kupujemy białą farbę (nie musi być z wyższej półki) oraz wapno. Wrażenie od razu będzie lepsze, a zapach świeższy. W mieszkaniu znajdują się stare, nieładne i niedziałające sprzęty? Wszystko co zbędne wyrzucamy! Przestrzeń zawsze daje pozytywne wrażenia w przeciwieństwie do gratów.

Mieszkanie wykończone z drugiej ręki

Sprzedajemy nasze stare mieszkanie, które jest urządzone i na razie nie wymaga remontu? Świetnie, mamy z górki. Najważniejsza zasada, podobnie jak we fragmencie wyżej, sprzątamy! Potencjalni nabywcy muszą zobaczyć czyste, odświeżone, niezagracone lokum. Na czas oględzin usuwamy nasze prywatne rzeczy (na pewno będzie łatwiej, jeśli będziemy sprzedawać mieszkanie już w nim nie przebywając, niestety rzadko kto kiedy ma taki komfort). Prezentowanie łazienki z wiszącym praniem, a salonu ze zdjęciami dzieci nie sprawi, że potencjalny nabywca bardziej się zainteresuje. Wręcz przeciwnie. Dajmy mu możliwość wyobrażenia sobie, że to mieszkanie niedługo będzie jego i zagospodaruje je w wymarzony sposób.

Prezentując mieszkanie zapalmy wszystkie światła. Odsłońmy firany oraz zasłony (tym samym chwaląc się czystymi oknami oraz parapetami). Zadbajmy o to, by atmosfera we wnętrzach była prawdziwie „instafriendly” – uroku doda ładny kwiatek, miękki kocyk ładnie rozłożony na kanapie nada przytulności, a ręczniki elegancko poukładane w łazience sprawią, że pomieszczenie wyda się bardziej szykowne. No i zapach! Szarlotka w piekarniku, albo cynamonowa świeczka? Sekret tkwi w szczegółach, naprawdę! Powodzenia 🙂

Irena Zajdel, Valent.pl

Autor: Redakcja
Data: 24 października 2017

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Tagi: ,

Udostępnij ten artykuł

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany

*